Wasze hity

1. Incepcja
2. Shrek Forever
3. Saga Zmierzch:...
4. Mine Vaganti. O...
5. Avatar: Wersja Specjalna
6. Książę Persji: Piaski...
7. Grubasy
8. Toy Story 3
9. Niezniszczalni
10. Step Up 3 3D

Teraz w kinach

Annie Hall
Avatar: Wersja Specjalna
Bazyl. Człowiek z kulą w...
Benek
Bikiniarze
Bonnie i Clyde
Brzdąc
Buddenbrookowie - dzieje...
Błękitny anioł
Casablanca
Co nas kręci, co nas...
Czeski błąd
Człowiek z kamerą
Duże dzieci
Dziki Ocean 3D
Dzwoneczek i uczynne...
Gainsbourg
Grubasy
Hair
Heartbreaker. Licencja na...
Incepcja
Inferno - niedokończone...
Ja, Don Giovanni
Jak ukraść księżyc
Jaśniejsza od gwiazd
Jestem miłością
Klimakterium... i już
Kobieta na Marsie,...
Kopciuszek - opera
Książę Persji: Piaski...
Kucharze historii
Marmaduke - pies na fali
Mine Vaganti. O miłości...
Niewinna
Niezniszczalni
Oczy szeroko otwarte
Okrucieństwo
Ostatni Władca Wiatru
Poważny człowiek
Psy i Koty: Odwet Kitty
Resident Evil: Afterlife
Ryś i spółka
Saga Zmierzch: Zaćmienie
Salt
Shrek Forever
Spadkobiercy Cara
Step Up 3 3D
Stosunki międzymiastowe
Święty interes
Szultes
Słowo jak głaz
Tak to się teraz robi
Tetro
Toy Story 3
Uczeń czarnoksiężnika
Wenecja
Wyspa
Wyspa zaginionych
Zejście 2
Zezowate szczęście

Miasta

Kraków
Warszawa
Wrocław

Premiery

3 września
Czeski błąd
Dzieci Wehrmachtu
Marmaduke - pies na fali
Moon
Niewinna
Ostatni Władca Wiatru
Tetro
1 września
Kucharze historii
27 sierpnia
Avatar: Wersja Specjalna
Ja, Don Giovanni
Salt
Święty interes
20 sierpnia
Buddenbrookowie - dzieje...
Inferno - niedokończone...
Jak ukraść księżyc
Niezniszczalni
Tak to się teraz robi
Wyspa zaginionych

Iphone_horizontal_small Repertuar kin na iPhona

Zapowiedzi

10 września
Bazyl. Człowiek z kulą w...
Jej droga
Milczenie jest złotem
Resident Evil: Afterlife
Stosunki międzymiastowe
Zgorszenie publiczne
17 września
Biała i Strzała...
Huśtawka
Jestem twój
Matka Teresa od kotów
Nie oglądaj się
Obywatel Kane
24 września
Jestem miłością

Repertuar kin

Agrafka
Apollo Film: Kijów.Centrum
Apollo Film: Mikro
ARS: Aneks
ARS: Kiniarnia
ARS: Reduta
ARS: Salon
ARS: Sztuka
Cinema City Bonarka
Cinema City Galeria Kazimierz
Cinema City Plaza
Cinema City Zakopianka
Kino Pod Baranami
Kinoteatr Uciecha
Multikino
Orange IMAX
Paradox
Sfinks

Control

Control

Wybierz dzień
Wt
7 09
Śr
8 09
Czw
9 09
Pt
10 09
Sb
11 09
Nd
12 09
Pn
13 09
Cały
tydzień

Repertuar filmu "Control" w Krakowie

Brak repertuaru dla filmu "Control" na dziś po godzinie 16:00.
Wybierz inny dzień z kalendarza powyżej.

Film: Control

Tytuł oryginalny: Control
Czas trwania: 121 min.
Produkcja: Wielka Brytania/Australia 2007
Premiera: 7 marca 2008
Dystrybutor filmu: Gutek Film

Reżyseria: Anton Corbijn
Obsada: Sam Riley, Samantha Morton, Alexandra Maria Lara

Był ponury i ekscentryczny. Chorował na epilepsję. Miał w sobie wielkie pokłady nienawiści i ogromną potrzebę sławy. Miał też dwie kobiety – żonę i kochankę. Nie umiał wybrać żadnej z nich. Wybrał śmierć.
Ian Curtis – wokalista genialnej grupy Joy Division.

Film Corbijna nie jest grupowym portretem Joy Division. Jest mroczną opowieścią o egzystencjalnych udrękach Iana Curtisa. Reżyser stara się odmitologizować postać wokalisty legendarnej kapeli i pokazać człowieka uwikłanego w świat, w którym sobie nie radzi. Kanwą tej historii jest autobiograficzna książka żony Curtisa - Deborah.

Średnia ocena: +++++----- (5.42)
Oceniono: 561 razy (Oceń film)

Trailer filmu: Control

zakochana. 27. sierpnia 2008, 12:41

Zauroczył mnie film. Pełen jest metafor i niesamowitych tekstów. Mogłabym oglądać go bez przerwy. Muzyka Joy Division jest niesamowita, myślę więc, że ten film pomoże zrozumieć niektóre teksty Iana Curtisa.

góral 19. kwietnia 2008, 17:11

Johnny i Divt - przed moim seansem (a jestem długoletnim fanem JD) było wiele osób, które w rozmowach podkreślały że nie znają muzyki JD, jak wychodziły po seansie w milczeniu - widać było po nich "piętno filmu" (jakby to górnolotnie nie zabrzmiało - może to też kwestia kameralnego kina - a nie żadnego multiplexu), uważam, że jeżeli ludzie po obejrzeniu tego filmu pobiegną po płyty JD (co już się dzieje) to bardzo dobrze, w ogólnym zalewie tandety, jeżeli ktoś sięgnie po płyty JD to tylko bardzo dobrze dla muzyki, polskiej publiki i polskiego rynku muzycznego. Uważam że my którzy znamy JD od lat, nie możemy być snobami, że ta muzyka, to tylko dla nas, jeżeli ludzie chcą poznawać tak dobrą muzykę to tylko wielki plus dla nich, w radiu ani w tv jej niestety nie usłyszą, wielki plus zatem dla CONTROL

divt 3. kwietnia 2008, 14:52

Smutnym byłoby to gdyby ludzie, którzy po obejrzeniu filmu ''owczym pędem'' popędza do sklepów po płyty JD nigdy tej muzyki nie odkryli....
Poza tym nie uważam by była to muzyka ważna w ''pewnych etapach życia''. JD i Curtis to przełom w muzyce.. legenda niczym Johnny Cash czy Ray Charles...
Co do pieniędzy... film na pewno na siebie zarobił... a zarabianie pieniędzy w kinematografii jest czymś zupełnie naturalnym... lecz pewne filmy robi sie również z czystego sentymentu- reżyser i autor zdjęć zarazem był związany z grupa, zdjęcia robił Ianowi za życia, tworzył videoclipy do utworów... jak choćby do Atmosphere.... nawiasem mówiąc- czarno-biały....

Johnny 30. marca 2008, 20:12

Moim skromnym zdaniem film jest całkowicie nieudany. Jako osoba dla której muzyka Joy Division była ważna na pewnym etapie życia (teraz już nie jest), podszedłem do filmu z mieszaniną nadziei i obaw (wiem, że głupio to brzmi) no i niestety sprawdziły się te drugie. Po pierwsze: po jasną cholerę ta czarno-biała stylistyka?! Żeby oddać klimat ,,industrialnych przedmieść końca lat 70"??? A może ,,rozdartej duszy Iana?" Pretensjonalne aż do bólu. Gra aktorów nijaka ; momentami dłużyzny jakich dawno nie oglądałem... Ech, w zasadzie jedyne co jest w tym filmie na poziomie,to muzyka (sic!). Reszta to szmira... Poza tym nie mogę pozbyć się wrażenia, iż główną inspiratorką powstania filmu była żona Curtisa, dla której sława byłego to znakomita możliwość do zarobienia forsy... Z resztą teraz zapewne duża część osób po obejrzeniu filmu, owczym pędem podąży do najbliższego sklepu z zamierem zakupienia płyt JD. Smutne...

divt 27. marca 2008, 16:16

dla wszystkich których film 'trąci nudą' ... W filmie wykorzystanych zostało wiele skrótów myślowych odnoszących sie do subiektywnej biografii Iana napisanej przez jego żonę Deborach (naprawdę warta przeczytania przed lub tez po obejrzeniem filmu..).
Film sam w sobie jest krotko mówiąc urzekający. Zdjęcia poruszające, nie chciałbym wysuwać daleko idących wniosków lecz dla mnie osobiście szare odcienie zobrazowały rozdarcie osobowości Curtisa... brak zdecydowania i niemożność wyboru miedzy 'tym co 'czarne' a 'białe'. Dodatkowo podkreśliły industrialny klimat przedmieść Manchesteru z końca lat 70.
Sama idea nakręcenia filmu biograficznego o Ianie i Joy Division zasługuje na poświecenie jej choćby 2h... film wskrzesza legendę a zarazem pokazuje mroczna stone wrażliwości człowieka. Po seansie polecam wycieczkę na zakupy... płyta CLOSER na długo pozostanie w waszej pamięci.....
Film wielowymiarowy- równie przerażający jak inspirujący....

maga 27. marca 2008, 11:22

Super film.Warto oglądnąć i pomyśleć dlaczego w tak młodym wieku wielu artystów tragicznie zakończyło swój żywot. Presja tłumu,wyścig szczurów,nadwrażliwość...? Długo pozostaje w pamięci i muzyka Joy Division powraca w pamięci. Polecam.

Goblyn 20. marca 2008, 23:32

Oj a ja chyba bede musiał się, przynajmniej częściowo z jarkiem zgodzić. Media jak media, ale ogólnie komentarze nt. Control, które czytałem przed pójściem do kina były bardzo pozytywne i ... pewno zbyt mocno się nimi zasugerowałem. W każdym razie film jest dość ładny wizualnie, momentami zabawny i muzyka... - oczywiście bez komentarza;) To by było tyle jeśli idzie o pozytywy... Co do reszty to chwilami film się dłuży, a znowóż to dostajemy super skróty a la: urocze obrazki, plenery i dwa "zdania" wypowiedziane przez bohaterów: 1 - "Zróbmy se dziecko" 2 - "Ok". No super, tylko czemu to taką sztucznością trąci? Dalej, spodziewałem sie również głębszego wniknięcia w osobowość i myśli Curtisa żeby zrozumieć motywy, które go doprowadziły do oczywistego końca, a w filmie usłyszałem 2/3 cytaty i wniosek, że jak sie ma dwie kobiety i dziecko to najlepiej ze sobą skończyć. Dobrze, że co nieco z tekstów Joy Division czytałem już wcześniej i wiedziałem czego dotyczą... Też i aktorzy wypadli dość blado, nawet nie czarno-biało a szaro wtapiąjąc się w szary klimat okolicy;) Jak chcecie się czegoś dowiedzieć o życiu w tamtych czasach to polecam dokument o Sex Pistols (dalszego tytułu nie pamiętam chyba - "Wściekłość i brud") Control jest jakoś zbyt uładzony w swoich pocztówkowych ujęciach, żadnej wściekłości czy brudu tu nie ma.... Ani punka ani depresyjnej psychodeli a w takich odcieniach chyba powinien oscylować film o JD... Ogólnie - spłaszczone i naciągane przedstawienie ciekawej postaci, takie tam pitu-pitu, a mogło to być coś na prawde fajnego, żal...
Nawet krytykowany przez wielu "Skazany na Bluesa" o podobnej tematyce, mimo pewnej banalizacji, bardziej mnie wciągnął i wzruszył...

M. 20. marca 2008, 17:12

Głęboki, mocny, poruszający. Wyszłam z kina ogłuszona, oddzielona od rzeczywistości grubą szybą przeżywając wciąż obrazy z tego niezwykłego filmu.

Przemek 20. marca 2008, 11:53

Jarek!
jakie media, jaki szum wokół tego, moim skromnym zdaniem pięknego filmu. Publiczność widocznie chodzi na "Rambo" itp.

Dance dance dance dance dance to the radio ! 18. marca 2008, 17:48

jestem zachwycona :) . wszystkim . grą aktorów . muzyką . a jakie zdjęcia! . to trzeba zobaczyć. totalnie w klimacie . moje uwielbienie dla tego filmu i wszystkiego z nim związanego nie zna granic . poważnie . dalej mnie trzyma za serce . i mam nadal dreszcze jak o nim pomyśle .

jarek 16. marca 2008, 18:39

niestety nie zgadzam sie z wami... film jest nudny .... tylko media zrobily z niego nie wiadomo jak wybitne dzielo... bialoczarna estetyka obrazu nie sprawdza sie ... swiata duchowego iana curtisa nie poznamy .... obrazu lat 70 nie poznamy .... tekstow piosenek nie przeczytamy... zobaczymy jednowymiarowa fotke idola... na moim seansie bylem sam topokazuje ze publicznosc to watpliwe dzielo ma w nosie... i dobrze ...nie chodzcie bo sie zanudzicie recenzje powyzej to obraz tego jjak media mmaca ludziiom w glowie i oni zaczynaja gadac glosem mediow ze to wybitne... mowcie co naprawde myslicie i czujecie

fibiaszek 15. marca 2008, 11:41

jedyny film, który do tej pory który obejrzałam z zaciekawieniem, subtelny ale i brutalnie rzeczywisty sposób odzwierciedla życie głównego bohatera, jeszcze więcej takich filmów proszę, gorąco polecam

góral 14. marca 2008, 11:26

świetny film, reżyser poradził sobie z co tu dużo mówić legendarną postacią w sposób doskonały, film, który mnie wchłonął na 2 godziny POLECAM !!!, trochę się uśmiechnąłem przed wejściem słysząc rozmowę paru osób które kompletnie nie znały Joy Division

nikka 11. marca 2008, 18:35

Pierwszy od kilku miesięcy film, który naprawdę mnie poruszył. Po stokroć warto.

seBA 9. marca 2008, 15:38

dobry.tylko i az tyle.w porzadku

hibera 7. marca 2008, 15:22

Absolutnie rewelacyjny! Można opowiedzieć o życiu muzyka bez hollywoodzkiego efekciarstwa. Koniecznie musicie zobaczyć!

jay, 2. marca 2008, 13:30

bardzo dobry film. nie musisz byc fanem joy division. goraco polecam. (po raz pierwszy bylem na TPS swietna zabawa nie wiedzac jak bedzie film)

mojobeat, 26. lutego 2008, 20:07

Niewątpliwie jeden z lepszych niezależnych filmów ostatnich lat. Bałem się, że będzie on raczej tylko dla wtajemniczonych znających historię charyzmatycznego i tragicznego zarazem Iana Curtisa, aż nadto dobrze. Nic z tych rzeczy. Zadowoli zarówno fanów jak i tych nieznających historii Joy Division. Jest to, z jednej strony, studium post-punkowej alienacji, która okazuje się zadziwiająco ludzka. Z drugiej, opowieścią o cierpiącym człowieku, który zmaga się z wieloma własnymi sprzecznościami i demonami, oraz którego twórczość zmieniła muzyczny świat na zawsze. Naprawdę cudowny i zarazem przejmujący film, który zostanie z wami na długo. Jako wstęp do filmu polecam również obejrzenie teledysku "Atmosphere" w reżyserii właśnie Corbijna z 1988.

Dodaj nowy komentarz
 
 
Plakat filmu

Tytuł Filmu

Tytuł oryginalny

 

reżyseria:   obsada:  

grany w:  

premiera:  

Nazwa kina

Kraków